Pierwsze lata w USA
Berlitz przyjechał do USA w roku 1870 i imał się różnych zajęć, z większym lub mniejszym powodzeniem. Ogólnie znana anegdota mówi o tym, ze pewnego dnia Berlitz ujrzał na wystawie zakładu zegarmistrzowskiego w Westerly, Rhode Island, zegar, o którym sam właściciel mówił, że jest nie do naprawienia. Bohater tej opowieści, z właściwą sobie pewnością siebie, obiecał przywrócić zegar do idealnego stanu i... zrobił to. Natychmiast został zatrudniony, co pozwoliło mu zapomnieć o troskach codziennego utrzymania i skoncentrować się na prawdziwej pasji - uczeniu języków obcych. Już w roku 1875 znalazł się na liście nauczycieli greki i łaciny miejscowej szkoły średniej. Ale oczywiście jego energia i ambicja nie pozwoliły mu długo pozostać w jednym miejscu. W roku 1877 przenosi się do stolicy stanu Providence. Tam zostaje zatrudniony przez Wiliama Warnera w jego Wyższej Szkole Biznesu. Razem piszą i publikują "Logikę języka". Tam też wydarzyła się historia dająca początek metodzie Berlitza.
Zdumiewające skutki choroby
Berlitz, odpowiedzialny za naukę języków w szkole Warnera, uczył nie tylko angielskiego ale i, między innymi, francuskiego. Miał grupę, która nie mogła sobie poradzić z przyswojeniem tego trudnego języka. Berlitz postanowił zatrudnić dodatkowego nauczyciela, mogącego poświęcić grupie więcej czasu niż on sam. Na ogłoszenie odpowiedział Nicholas Joly, Francuz, nie mówiący ani słowa po angielsku. W tamtych czasach i przy nauczaniu tradycyjną metodą translacyjno-gramatyczną, pomysł zatrudnienia takiego nauczyciela graniczył z szeroko pojętym brakiem odpowiedzialności. Berlitz zapewne odesłałby Francuza natychmiast, gdyby właśnie nie zachorował. Zatrudnienie Joly dawało Berlitzowi czas na wyzdrowienie. Pouczył nowego kolegę jak zachowywać się w klasie (Joly nigdy nie był nauczycielem), kazał mu wszystko, o czym mówi, pokazywać na rysunkach, operować gestami i mimiką twarzy, zadawać proste pytania i wymagać powtarzania struktur. Zostawił go w szkole i wrócił do domu, mając jak najgorsze przeczucia. Choroba trwała kilka tygodni. Po swoim powrocie Berlitz dostrzegł z prawdziwym zdumieniem, że mimowolny eksperyment przyniósł znakomite skutki. Znikła zwykła bariera językowa, studenci porozumiewali się ze swoim nauczycielem bez wysiłku, z pięknym francuskim akcentem. Postęp był oszałamiający, a studenci byli zachwyceni lekcjami. Metoda Berlitza zaczęła nabierać kształtu. Teraz potrzebne były oryginalne materiały do nauki.
Pierwsze szkoły
W 1878 Berlitz założył swoją pierwszą szkołę w Providence, a trzy lata później w Bostonie, stolicy stanu Massachusetts. Potem przeniósł się do Nowego Jorku, gdzie znalazło swoje miejsce centrum zarządzania jego firmą. Do 1901 roku zostało otwartych kolejnych osiem szkół na terenie Stanów Zjednoczonych.
Europa
Potrzeba nowych osiągnięć sprawiła, że Berlitz opuścił Stany, pozostawiając na stanowisku Dyrektora Generalnego Szkół Berlitz swojego zięcia Victora Harrisona- Berlitza ( przyjął nazwisko panieńskie żony) i wyruszył do Europy, aby tam upowszechnić swoją metodę. W 1890 roku był nauczycielem Wilhelma II, Imperatora Niemiec i Króla Prus, a potem także Króla Hiszpanii i Sułtana Maroka. Nadano mu także Legię Honorową Francuskiego Ministerstwa Edukacji, Kultury i Sztuki i wiele wyróżnień, odznaczeń i nagród na światowych wystawach poświęconych nauce.
W roku 1888 otwarto pierwszą szkołę Berlitza w Berlinie, a zaraz potem w Paryżu i Londynie. W tym czasie została opublikowana pierwsza seria materiałów dydaktycznych Berlitza.
Ekspansja metody
Berlitz nie ograniczył swojej aktywności w propagowaniu metody tylko do dwóch kontynentów. Wkrótce podbił Środkowy Wschód, Afrykę i Amerykę Łacińską.












